• Światowy Dzień bez Tytoniu

          • Każdego roku 31 maja obchodzimy Światowy Dzień bez Tytoniu. Święto to stanowi okazję do zwrócenia uwagi całego świata na powszechność palenia papierosów oraz jego negatywne skutki zdrowotne. Dzień ten został ustanowiony przez WHO w 1987 roku ze względu na rosnącą liczbę osób uzależnionych i pacjentów ze schorzeniami wywołanymi przez palenie papierosów – głównie nowotworami płuc, przełyku, krtani, gardła czy trzustki. Święto stanowi okazję do zwrócenia uwagi całego świata na powszechność nałogu palenia papierosów, jego negatywne skutki zdrowotne i środowiskowe.

            Światowy Dzień Bez Tytoniu 2022 (World No Tobacco Day) w bieżącym roku skupia uwagę na zagrożeniach dla środowiska jakie wytwarza tytoń. Globalna kampania ma na celu podniesienie świadomości społecznej w zakresie wpływu na środowisko całego cyklu tytoniowego, od jego uprawy, produkcji i dystrybucji po generowane przez niego toksyczne odpady. Używanie tytoniu niszczy środowisko na każdym etapie.

            Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje:

            600 000 000 drzew ścina się na papierosy
            84 000 000 ton emisji dwutlenku węgla uwalnia się do powietrza, podnosząc globalną temperaturę
            22 000 000 000 litrów wody używa się do robienia papierosów.

            Tytoń zabija każdego roku ponad 8 milionów ludzi i niszczy nasze środowisko, dodatkowo szkodząc zdrowiu ludzkiemu poprzez uprawę, produkcję, dystrybucję, konsumpcję i odpady pokonsumenckie.

            Źródło: https://www.gov.pl/web/psse-starachowice/swiatowy-dzien-bez-tytoniu-2022
            Zebrała: Iwona Pogoda

          • San Marino - perła włoskiej architektury

          • Na zakończenie naszej 3-tygodniowej praktyki w Rimini pojechaliśmy autobusem na wycieczkę do San Marino. Już sama podróż obfitowała we wspaniałe, zapierające dech widoki. Jednak z każdym kilometrem było coraz piękniej. 

            San Marino to najmniejsze, ale i jedno z najstarszych państw Europy. Założone zostało w IV wieku n.e. przez św. Maryna, który uciekł w gòry przed prześladowaniem chrześcijan i na Górze Tytanòw założył wspòlnotę religijną. 

            Największą atrakcją San Marino jest stare miasto, które zachowało typowo śròdziemnomorską architekturę. Podziwialiśmy wspaniały Piazza della Liberto (główny plac), na którym znajduje się biały pomnik - Statua della Liberta, oraz Palazzo Publico, czyli siedziba władz (sprawują ja dwaj kapitanowie, wybierani na okres pòł roku). 

            Obowiązkowym, ale niezwykle przyjemnym punktem zwiedzania buł spacer po Monte Titano do trzech wież: La Rocca-Guaita, Falesia i Montale. Rozciągają się z nich wspaniałe widoki na Apeniny i Adriatyk.

            Warto było zobaczyć również Bazylikę Św. Maryna oraz uroczystą zmianę warty na Piazza Publico. 

            Wycieczka po tym liczącym 33 tys. obywateli państewku była wspaniałą atrakcją i pozostawiła w nas niezapomniane wrażenia.

            Autor: A.Kwiecień
            31.05.2022

          • Bonjour Werynia !!!

          • Kolejna grupa uczniów kształcących się w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych uczestniczy w mobilności. Nasi uczniowie w niedzielę polecieli do Francji do Machecoul w ramach projektu Food Redefined, poznawać nową definicję żywności. Pobyt we Francji  rozpoczęli  od pikniku nad Oceanem Atlantyckim. W poniedziałek odwiedzili szkołę School Proo Louis Armand w Machecoul. Po przewie na posiłek udali się na zwiedzanie miasteczka Nantes. W tym miejscu uczniowie zobaczyli wspaniałe zabytki jak zamek książąt Bretanii czy też stare miasto. W mieście u ujścia Loary bardzo spodobał się naszej młodzieży Pasaż Pommeraye.

            Pobyt naszych uczniów w tym rejonie Europy jest możliwy dzięki realizacji  projektu „Food Redefined” o numerze 2020-1-PL01-KA229-081707_1 na zasadach Programu Erasmus+ sektor Edukacja szkolna - akcja KA229.

            Autor: A. Tęcza
            31.05.2022

             

          • ¡Buenas noches!

          • Nasz pobyt w przepięknej Walencji powoli dobiegł końca. Trudno  nam było  rozstać się z tym miejscem  Walencja to trzecie największe miasto w Hiszpanii- wiedzieliście o tym ? Spędziliśmy tutaj niezwykłe chwile, które zapamiętamy na długo.

            Tutaj życie płynie zupełnie inaczej.  Czy to nie jest  cudownie, żeby sobie siedzieć w kawiarni i pić przepyszną, hiszpańską kawę  obserwując przy tym piękne widoki, palmy  i spieszących się ludzi?  Albo wsłuchiwać się w szum morza  relaksować się na plaży  i pić orzeźwiający sok pomarańczowy Na szczęście my mieliśmy okazję tego doświadczyć przez całe trzy tygodnie.

            Kuchnia śródziemnomorska, której mogliśmy skosztować w Walencji totalnie przypadła nam do gustu! 

            Każdy kto przebywa w tym mieście musi obowiązkowo spróbować Paelli.  To tradycyjne, walenckie danie.

            Churrossy, ostre chorizo, burrito, taccossy i świeże owoce morza to prawdziwa rozkosz...

            Walencja to naprawdę zaskakujące miejsce. W tym mieście wszystko jest możliwe. Palmy, które rosną na środku ulicy, szaleni kierowcy oraz drogowe pokazy żonglerów na czerwonym świetle. 

            Z kolei nowoczesne budynki zaraz przy średniowiecznych zamkach i wieżach oraz kolorowe mozaiki i witraże robią wrażenie. 

            Walencja to również miasto dla miłośników psów  Prawie każdy mieszkaniec ma swojego pupila (od chichauy , przez mopsa aż do kalafiora)

            Mieszkając tutaj przez trzy tygodnie przeżyliśmy nie jedną przygodę. Ile rzeczy tu się działo!  Przeżyte chwile w Walencji zostaną z nami na zawsze. Dlatego teraz wracamy opaleni, naładowani słońcem dobrą energią i bagażem pełnym doświadczeń oraz niezapomnianych chwil. Chcemy podziękować naszym opiekunom Pani Magdalenie Cywie oraz Pani Katarzynie Wachowskiej, za troskę i cudowną przygodę!

            Dziękujemy! 

            Do zobaczenia niebawem Walencjo!

            Autorzy: Weronika Fitał, Klaudia Sitarz

             

          • Buenas tardes

          • Drugi tydzień naszego pobytu w Walencji przebiegał jak zwykle bardzo miło i szybko. Przeżyliśmy niesamowite chwile!!! Od poniedziałku do piątku wszyscy tradycyjnie pracujemy: tłumaczymy, segregujemy dokumenty, pomagamy przygotowywać hiszpańskie potrawy itp. Wiele się uczymy, poznajemy hiszpańską kulturę, a przede wszystkim zdobywamy nowe doświadczenie zawodowe.

            Na początku tygodnia nastąpiła zmiana opiekunów, bo pożegnaliśmy Panią Magdalenę Cywę, a przywitaliśmy Panią Katarzynę Wachowską. Razem udaliśmy się na krótką wycieczkę po Walencji, a przy tym robiliśmy mnóstwo zdjęć oraz poznaliśmy nowych ludzi. Sami zobaczcie jacy jesteśmy szczęśliwi i jak wygląda to niesamowite miasto!!!

            Czwartek zleciał nam w mgnieniu oka i każdy po skończonej pracy udał się na odpoczynek. W ciepły piątkowy dzień znów spotkaliśmy się i kontynuowaliśmy naszą wędrówkę. W weekend odpoczywaliśmy od pracy i plażowaliśmy. Pogoda nam dopisywała, bo termometr pokazywał aż 31 stopni. To jest życie!!! Polecamy wyjazdy projektowe!!!

            Autorzy: Gabriela Flis, Wiktoria Węglarz, Aleksandra Durak
            25.05.2022

          • Kuchnia włoska okiem Polaka

          • Czym różnią się zwyczaje kulinarne i kuchnia włoska od polskiej?

            Po prawie trzech tygodniach pobytu w Rimini mamy już trochę obserwacji. Otòż Włosi każdy dzień rozpoczynają śniadaniem (wł. colazione) od filiżanki wyśmienitej kawy cappuccino lub espresso. Kawa to - obok wina - ulubiony, niemal narodowy napòj Włochòw. Espresso, podawane w małych filiżankach, to napòj mocny, aromatyczny, jedyny w swoim rodzaju. Aby dzień w kraju Dantego i Petrarki był udany, trzeba na śniadanie zjeść pysznych słodkości: bułeczki, cornetti, ciasta. Takie śniadanie staje się dla Włochów ucztą poranną, gdy mogą dodatkowo porozmawiać ze znajomym lub nieznajomym, wymienić jakieś uwagi lub po prostu się pośmiać. Ale dzień mija nieubłaganie. Około południa mieszkańcy Italii raczą nas obiadem (wł. pranzo) i tu kolejna niespodzianka: nie podają żadnych zup. Zamiast nich serwują makaron. Jak się przekonaliśmy, potrafią przygotować to danie na niewyobrażalnie wiele sposobów. W rezultacie dwa razy dziennie, na obiad i kolację ( wł. pranzo i cena) jemy makaron - w przeròżnych kształtach, smakach i kolorach, z ròżnymi sosami ( wśród których dominuje sos pomidorowy). Na obiad i kolację podawane jest jeszcze drugie danie, głównie mięso z warzywami. Na włoskich stołach kròlują także ryby, owoce morza oraz super gwiazda każdego posiłku, czyli pizza. Jest ona inna, niż u nas w Polsce, pełna aromatu i doskonałych naturalnych składników, smakuje każdemu. W trakcie kolacji dostajemy też słynne włoskie desery: tiramisu, panna cotta, panettone... 

            Kuchnia włoska charakteryzuje się wykorzystaniem dużej ilości warzyw, seròw, ryb, oliwy i przypraw takich, jak: oregano, bazylia, estragon, tymianek, rozmaryn. Wszystko to sprawia, że we Włoszech jest nie tylko pięknie ale i niezwykle smacznie. 

            Buon appetito! 

            Autor: Natalia Wit
            24.05.2022

          • Komunikacja w Rimini okiem Polaka

          • Na początku artykułu zagadka dla czytelników: kiedy włoski kierowca dostaje mandat w Rimini? 

            Odpowiemy na to pytanie, ale najpierw przedstawimy sytuacje, gdy tego mandatu nie dostaje. Np wòwczas, gdy wyprzedza na pasach lub wymusza pierwszeństwo, albo wyprzedza pojazd jadący z prawej strony. Rowerzyści bez żadnych problemòw mogą przejeżdżać przez pasy, a piesi przechodzą przez jezdnię na czerwonym świetle nawet nie sprawdzając, czy cokolwiek jedzie. 

            Gdy kierowca we Włoszech chce kupić sobie kawę, czy zwyczajnie pogadać ze znajomymi, zatrzymuje samochòd (nawet na pasie drogowym) i idzie na kawę, rozmawia, .... Może też zatrzymać się na przystanku, przecież autobus i pasażerowie jakoś sobie poradzą. 

            Dla tych, ktòrzy chcieliby wybrać się turystycznie do Rimini podpowiadamy, by zawsze! w autobusie kasować bilety - kontrolerzy mają na pewno w przydziale dodatkowe litry espresso, więc pracują niezmordowanie i są chyba wszędzie. 

            Gdy wejdziecie do autobusu, natychmiast przytrzymajcie się czegoś solidnie i już nie puszczajcie do momentu wysiadania z pojazdu. Kierowcy jeżdżą bardzo dynamicznie i z impetem 

            Pewnie można by opisać więcej takich obserwacji, ale te chyba wystarczą.

            Gdy zastanawialiśmy się nad dziwnymi zwyczajami komunikacyjnymi w Rimini, doszliśmy do wniosku, że tutejszy kurs na prawo jazdy skupia się na perfekcyjnym opanowaniu ròżnorodnych manewròw parkingowych i jeździe "na lusterka". Myślimy tak dlatego,  że, mimo ròżnorodnych, dość niebezpiecznych sytuacji widzieliśmy tylko jedną niegroźną stłuczkę. 

            Więc czas już rozwiązać naszą zagadkę. Kiedy kierowca w Rimini dostaje mandat? - gdy jeździ zgodnie z przepisami ruchu drogowego! 

            Autor: A.Kwiecień
            23.05.2022

             

          • Pierwsze dni w Rimini

          • Pobyt na praktyce we Włoszech rozpoczął się bardzo intensywnie. Po przylocie 9 maja zameldowaliśmy się w hotelu Fantasy, zjedliśmy kolację, kròtki rekonesans po okolicy i zmęczeni poszliśmy spać.

            Następny dzień (wtorek) był niezwykle ciekawy, trochę męczący ale wspaniały. Pracownik firmy Sistema Turismo - Stafano - odpowiedzialny za organizację praktyk, oprowadził nas po Rimini, wyjaśnił jak poruszać się komunikacją miejską. Najczęściej jeździmy autobusem nr 11. Dostaliśmy też bilety miesięczne i informację, żeby je każdorazowo kasować. Kontrolerzy często sprawdzają bilety. I rzeczywiście, w ciągu dwóch dni pobytu kontrolowali nas 3 razy. We wtorek 10 mają poszliśmy że Stefano obejrzeć Stare miasto. To najstarsza zabytkowa część. Jej najcenniejszym elementem architektury jest tysiącletni Most Tyberiusza. Niezwykle urokliwe są wąskie uliczki, a w nich kawiarenki nadające wspaniały śròdziemnomorski klimat. Obejrzeliśmy najważniejsze zabytki Rimini, m.in. Tempio Malatestiano, Arco d' Augusto, Domus cel Chirurgo, Piazza Cavour i wiele innych.

            O godz. 15:00 odbyło się również szkolenie z Viki, która omòwiła warunki i zasady odbywania praktyk, BHP, opisała miejsca praktyk. Mimo że szkolenie odbywało się w języku angielskim, dobrze ją rozumieliśmy. Mòwiła powoli, , powtarzała wiele informacji, uśmiechała się tworząc przyjazną i swobodną atmosferę. Pòłtoragodzinne szkolenie minęło nam niezwykle szybko i część z nas poszła przedstawić się w miejscach praktyk. Dzień był niezwykle intensywny, więc po kolacji wszyscy ruszyliśmy na plażę.  A od jutra praca.

            Autor: A. Kwiecień
            17.05.2022

          • Coś słodkiego dla Mamy

          • Jaki kulinarny pomysł można zaproponować na Dzień Matki? Co najchętniej zjedzą Mamy w dniu swojego święta? Z okazji zbliżającej się majowej uroczystości, uczniowie z klasy III Szkoły Branżowej chcą zaproponować kilka ciekawych propozycji. Eklery, bezy z kremem i owocami, tarta z owocami a może coś z mniejszą  zawartością cukru – o to kulinarne propozycje na ten wyjątkowy dzień. Zachęcamy do zapoznania się z przepisami i zdjęciami potraw, które być może będą dla kogoś inspiracją do zaskoczenia podniebień swoich ukochanych Mam.

            Mini bezy

            Składniki: 3 białka 1 łyżka mąki ziemniaczanej 1 łyżka octu 1 szkl. cukru

            Wykonanie:

            Białka ubić, dodać cukier i ubić na sztywno, dodać ocet i mąkę, wymieszać. Formować rękawem cukierniczym. Piec 1 godzinę w tempertaurze 130 stopni C z termoobiegiem. Sos: Truskawki maliny borówki zmiksować, doprawić cukrem i sosem tabasco. Krem Śmietanka 36% 400 ml Cukier puder

            Śmietankę ubić na sztywno, dosodzić cukrem. Nadziewać bezy, dekorować owocami, sosem i miętą.

            Chałka drożdżowa

            Składniki na rozczyn:

            40 g drożdży świeżych
            ½ szk. mleka
            1 łyżkę cukru
            1 łyżkę mąki pszennej tortowej (typ 450)

            Składniki na chałkę:

            30 g masła
            500 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
            1 jajko
            ½ szk. wody
            6 łyżek cukru (80 g)

            Kruszonka:

            1 łyżka mąki
            4 łyżki cukru pudru
            ½ łyżki masła

            Dodatkowo:

            1 jajko do posmarowania ciasta

            Wykonanie:

            W pierwszej kolejności robimy rozczyn. Do miski kruszymy drożdże, dodajemy łyżkę cukru, łyżkę mąki i wlewamy letnie ciepłe mleko (temperatura mleka 30-35°C). Wszystko mieszamy, aż do połączenia się wszystkich składników. Odstawiamy na 15 min w ciepłem miejsce, by drożdże zaczęły pracować.

            Gdy drożdże zaczęły nam pracować, dodajemy jajko, mąkę, cukier, wodę i roztopione wystudzone masło i wszystko mieszamy. Mąkę dodajemy partiami – łatwiej będzie nam wymieszać wszystko ze sobą. Gdy wszystkie składniki się połączą ciasto przerzucamy na stolnicę i wyrabiamy rękoma (w razie potrzeby  podsypujemy mąką). Ciasto wyrabiany około 15 min, aż zrobi się plastyczne i nie będzie kleić się do stolicy. Ciasto wkładamy do miseczki i przykrywam ściereczką lub folia spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 – 1,5 godz. do wyrośnięcia.

            Po wyrośnięciu ciasto znowu wyrabiamy, ale tylko przez kilka minut, żeby pozbyć się gazów. Następnie ciasto dzielimy na cztery równe części i formujemy z nich wałki na około 50 cm. Wałki ciasta na jednym z końców sklejamy razem i teraz zaplatamy warkocz. Można też chałkę przygotować w foremce – keksówce. Formujemy podłużny kształt, tak aby pasował do naszej foremki. Foremkę – keksówkę o wymiarach 12×35 smarujemy olejem roślinnym i wkładamy ciasto, rozkładając dokładnie po całej długości.

            Cisto w foremce lub zaplecione w warkocz przykrywamy ściereczką i odstawiamy jeszcze na 30 min, do podwojenia swojej objętości.

            W rondelku rozpuszczamy pół łyżki masła, dodajemy  mąkę i około 4 łyżek cukru pudru. Wszystko dobrze mieszamy. Gdyby konsystencja była za rzadka dodajemy cukru pudru. Następnie studzimy. Po wystudzeniu masa zrobi się krucha, więc łyżką lub dłońmi kruszymy na drobne kawałeczki.

            Gdy ciasto podwoi swoją objętość smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy kruszonką.

            Pieczemy w temperaturze 180°C (grzałki góra, dół) przez około 20-30 min.

             

            Eklery z kawową bitą śmietaną 

            Składniki:

            100 g margaryny
            180 g mąki pszennej
            200-250 g jaj
            250 ml wody, sól do smaku 
            250 g margaryny
            600 ml mleka
            120 g mąki pszennej
            2 jaja
            żółtka
            4 g cukru waniliowego lub laska wanilii
            250 g cukru kryształu
            100 g  gorzkiej czekolady
            50 g cukru pudru

            Wykonanie:

            Wodę zagotować z tłuszczem i solą. Zdjąć naczynie z ognia, wsypać mąkę i szybko wymieszać, do całkowitego połączenia składników. Zaparzoną mąkę podgrzewać na małym ogniu, energicznie mieszając, aż masa stanie się gładka, lśniąca i będzie odstawać od brzegów naczynia (ok. 6 min.). Następnie schłodzić masę do temp. ok.70℃, dodawać po jednym jaju, stale ucierając do uzyskania właściwej konsystencji. Ciasto nałożyć do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki i wycisnąć na delikatnie wysmarowaną blachę eklery o długości około 10 cm i szerokości 3-4 cm. Eklery powinny znajdować się w dość dużej odległości od siebie. Piecz przez ok. 20 minut w temperaturze 180-200C na złoty kolor. Korpusy ostudź, przekrój na wzdłuż.

            Zagotuj mleko z laską wanilii lub cukrem waniliowym , odstaw na 10 minut. Jaja i żółtka ubij z cukrem, dodaj mąkę i wymieszaj. Mleko zagotuj i wlewaj cienkim strumieniem do masy, mieszając. Masę zagotuj na małym ogniu, mieszaj dokładnie, aby masa się nie przypaliła. Zestaw masę z ognia, ostudź mniej więcej do 70℃, nie przerywając mieszania. Dolną część eklerów napełnij kremem i przykryj górną częścią. Udekoruj powierzchnię eklerów czekoladą lub cukrem pudrem.

             

              

            Klasyczna tarta z kremem i owocami 

            Składniki:

            Ciasto kruche:

            200 g mąki pszennej
            120 g zimnego masła
            60 g cukru pudru
            1 jajko rozmiar S/M

            Wykonanie:

            Utrzeć masło z cukrem i jajkiem, dodać mąkę. Ciasto schłodzić, rozwałkować, piec w temperaturze 190 stopni C 25 minut.

            Krem: 500ml mleka

            5 żółtek
            80 g cukru
            25 g skrobi ziemniaczanej
            25 g mąki pszennej
            1 laska wanilii
            40g masła

            Mleko podgrzać z cukrem waniliowym. Do misy dodać żółtka, cukier i ubić na puszystą masę. Do żółtek dodać mąki, wymieszać. Do misy z żółtkami wlać ciepłe mleko, wymieszać, ponownie przelać do garnka i ogrzewać powoli i mieszać. Do ciepłej masy dodać masło i wymieszać. Poczekać aż stężeje i wlać na ciasto, wstawić do lodówki, udekorować owocami. Do dekoracji owoce (truskawki, jagody, maliny, jeżyny)

             

          • Buenos dias

          • Pierwszy tydzień w słonecznej Walencji za nami! Dokładnie 8 maja br. zaczęła się nasza podróż. Najpierw busem do Warszawy, a z Warszawy samolotem do Madrytu,  potem aż  do Walencji. W poniedziałek każdy z nas uczestniczył w spotkaniu w siedzibie firmy Esmovia. Pani Ola - przedstawicielka tej firmy i koordynatorka projektu w Hiszpanii - przedstawiła nam szczegóły naszego pobytu. Dowiedzieliśmy się jak wygląda życie w Hiszpanii. Odbyliśmy także krótką lekcje języka hiszpańskiego, dzięki której pobyt tutaj staje się łatwiejszy. Tego samego dnia trochę pozwiedzaliśmy i mogliśmy na własne oczy przekonać się jak piękna jest Walencja.

            Kolejnego dnia udaliśmy się do miejsc, w których przez najbliższe trzy tygodnie odbywamy praktyki. Zostaliśmy zaznajomieni z zadaniami, które będziemy tam wykonywać, a nasze miejsca pracy były związane z kierunkami, w których się kształcimy. 

            Następne dni minęły szybko, ale  zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc. Spędzaliśmy czas razem w grupie, a także oddzielnie mogąc samemu odkryć zakątki Walencji. Chodziliśmy na praktyki, spędzaliśmy czas na plaży, przesiadywaliśmy w parkach podziwiając niesamowity krajobraz, a także integrowaliśmy się z naszymi tymczasowymi rodzinami. W tym czasie zdążyliśmy także spróbować typowych hiszpańskich potraw. Tydzień zakończyliśmy wizytą w Muzeum Nauki Księcia Filipa, a także w Oceanarium, w którym to obejrzeliśmy film w 4D! Było wspaniale! Czekamy na kolejne dni pełne wrażeń i nowych wspomnień.

            Autorzy: Marcelina Serafin, Ewelina Sitarz, Agata Snopek
            17.05.2022

          • Warsztaty kulinarno-przyrodnicze

          • Początkiem maja naszą szkołę odwiedzili uczniowie ze SP w Krzątce, którzy uczestniczyli w ciekawych zajęciach kulinarnych i przyrodniczych. Podczas warsztatów dzieci uczyły się od naszych architektów i żywieniowców wykonywania makiet i zagospodarowania ogrodów oraz ciekawych, kolorowych potraw. Dzieci, pod okiem uczniów  z Weryni sporządzali  kolorowe sałatki owocowe oraz wielozobożowe placki z warzywami, dipem i mięsem. Ponadto przy pomocy tektury, papieru, bibuły, plasteliny i gałązek tworzyli swoje własne kompozycje wymarzonego ogrodu. W pierwszej kolejności mieli za zadanie „zbudować” dom oraz usytuować go na działce, a następnie zadbać o jego zielone otoczenie: trawnik, krzewy, drzewa, kolorowe kwiaty, a także takie elementy jak: oczka wodne, huśtawki, grille czy  ogrodzenia. Wyobraźnia oraz kreatywność naszych gości przerosła nasze oczekiwania, czego efektem były wyjątkowe i bardzo ciekawe prace. Zobaczcie, jak nasi goście tworzyli swoje wymarzone przestrzenie oraz apetyczne smakołyki.

            Autorzy: A.Tęcza, I.Piłat

          • W  RIMINI - praktyki zawodowe we Włoszech

          • 9 maja to był super dzień - wtedy zaczęła się nasza włoska przygoda. Wylądowaliśmy w Rimini i zaczęły się praktyki zawodowe realizowane w ramach projektu Europejskie Praktyki Zawodowe w programie Erasmus+.

            Tym razem praktyki za granicą odbywa grupa 21 uczniów pod opieką dwóch nauczycielek Anny Kwiecień i Anny Kiwak. Szybko i sprawnie zameldowaliśmy się w hotelu Fantasy, potem kolacja, krótki rekonesans po najbliższej okolicy i odpoczynek. 

            Dzień drugi był już bardziej intensywny. Rano spotkaliśmy się ze Stefano, który oprowadził nas po Rimini, wyjaśnił, jak poruszać się komunikacją miejską, pokazał charakterystyczne punkty drogi do naszej firmy goszczącej Sistema Turismo. Wiemy już, że najpierw trzeba iść na plac ze słońcem a potem kierować się na pomnik cesarza (zbieżność nazwisk całkowicie przypadkowa;)

            Po obiedzie w hotelu (pyszny!) spotkaliśmy się w siedzibie Sistema Turismo z Viki. Viki mòwiła po angielsku dość powoli, powtarzała informacje, więc bez większego problemu wszystko zrozumieliśmy. A opowiedziała nam, co w Rimini w piasku piszczy

            Po kolacji zdarzyło się to, co tygryski lubią najbardziej: morze, plaża, słoneczko i wspólna zabawa. Było cudnie, bo  cała plaża była praktycznie tylko dla nas. Okazało się, że dla tubylców jest zbyt zimno - 25 stopni!!!

            A teraz zagadka dla Was: po czym odròżnić Polaka od Włocha w Rimini? - po ubraniu. Polak: spodenki, koszulka, a Włoch: długie spodnie, bluza, kurtka, szalik, kozaki! Pooglądajcie  zdjęcia i przekonajcie się sami.

            Pozdro z Rimini