Autorzy: M.Ozimek, A.Kiwak
Zanim słońce wstało, a ptaszki zaćwierkały, my ruszyliśmy do Warszawy. Pierwszym celem naszej wycieczki, szczęśliwie osiągniętym, był Sejm naszego kraju. Na samym początku mieliśmy małe problemy organizacyjne, ponieważ weszliśmy na obiekt niewłaściwym wejściem. Na całe szczęście, nijak nie zakłóciło to przebiegu zwiedzania. Przechodziliśmy licznymi korytarzami, zwiedzaliśmy różne sejmowe sale, byliśmy na otwarciu wystawy o kardynale Kozłowieckim, zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie w budynku Senatu, a nawet przez chwilę oglądaliśmy z loży dziennikarskiej obrady Sejmu. Na koniec zwiedzania obiektu zjedliśmy obiad w poselskiej restauracji. Popołudniem udaliśmy się do kolejnego celu naszej wycieczki, do Muzeum Powstania Warszawskiego. Uważam, że to była ta ciekawsza część naszej wyprawy. Jest to naprawdę niezwykłe miejsce, zadziwiające, zatrważające i poruszające do głębi każdego, kto przestąpi jego progi. Wizyta w tym miejscu to wydarzenie, które mocno odciska się w duszy zwiedzających.

