• Zwiedzamy Berlin i okolice

          • Berlin to ogromne i bardzo ciekawe miasto, każdą wolną chwilę spędzamy na jego poznawaniu.  

            Przy głównej alei  Unter den Linden znajduje się  bardzo ładny Czerwony Ratusz (das Rote Rathaus), duży elegancki budynek z czerwonej cegły. Niedaleko niego można podziwiać okazałą fontannę Neptuna (Neptun Brunnen). Przy tej ulicy znajdują się najważniejsze atrakcje turystyczne: Brama Brandenburska, Opera Narodowa (Staatsoper), Katedra Berlińska (Berliner Dom), Wyspa Muzeów (Museumsinsel), Nowy Odwach (Neue Wache) z ciekawym pomnikiem w środku poświęconym wszystkim ofiarom wojny i przemocy.  W pobliżu Bramy Brandenburskiej mają swoje ambasady najbardziej znaczące kraje, np. Wielka Brytania, USA, Francja, Rosja, a obok jednej z nich jest muzeum poświęcone Rotmistrzowi Pileckiemu, polskiemu bohaterowi wojennemu, dzięki któremu świat dowiedział się o holocauście Żydów w obozach zagłady. 

            Bardzo znana jest ulica Kurfürstendamm, przy której stoi kościół ufundowany przez cesarza Wilhelma (Kaiser Wilhelm Gedächtniskirche). Kościół ten został częściowo zniszczony w czasie wojny – nie odbudowano go, aby przypominał następnym pokoleniom, że wojna tylko niszczy, Berlińczycy nazywają go dziurawym zębem. Wraz z dobudowaną obok nowoczesną wieżą stanowi ciekawy obiekt do obejrzenia. Przy tej samej ulicy znajduje się bardzo duży, istniejący od ponad 100 lat  dom handlowy KaDeWe – nie taki zwykły, mają tu swoje butiki takie marki jak  Disel, Kenzo, Givenchy, Ganni, Lauren Ralph Lauren i wiele innych.

            Na specjalną wycieczkę wybraliśmy się do Poczdamu (Potsdam) – miasta w odległości 30 km od centrum Berlina, należące do aglomeracji Berlin-Brandenburgia. Jak się dowiedzieliśmy, jest to ulubiony cel wycieczek licznych turystów oraz samych Berlińczyków – bardzo ładne, spokojne, z wieloma starymi uliczkami, gdzie handlarze codziennie rozkładają stoiska z pamiątkami i dobrym jedzeniem. U wylotu głównej ulicy usytuowana jest Brama Brandenburska! Druga tej nazwy  brama, a właściwie pierwsza, ponieważ powstała 20 lat przed swoją imienniczką w Berlinie. Jednak największą atrakcję stanowią pałace i ogrody królewskie: pałac i park Sanssouci, pałac Cecilienhof, Babelsberg, , Charlottenhof, Nowa Oranżeria, Belweder, Nowy Pałac. Małe miasteczko zaczęło się intensywnie rozwijać, gdy król  Fryderyk Wilhelm, a po nim Fryderyk II Wielki, począwszy od XVII wieku budowali tu swoje rezydencje i letnie pałace, aby odpocząć od zgiełku gwarnego Berlina  – nazwa Sanssouci oznacza „nie martw się”. Oprócz wymienionych, jest tu znacznie więcej pałaców i pałacyków, a ogrody są tak rozległe, że jeden dzień nie wystarczy na ich obejrzenie. Warto wybrać się do Poczdamu. Tego dnia każdy z nas zrobił około 20 000 kroków, czyli wycieczka była udana!

            Autor: A.Kwiecień
            30.09.2021

             

          • Ortograficznie zakręceni

          • Księżycowe mrzonki, miraże czy marzenia? Mistrz Twardowski, zwany polskim Faustem, filmy science fiction, Apollo 13, w którym usłyszeliśmy naprawdę słynny tekst: Houston, mamy problem! - z takimi właśnie kosmicznymi pułapkami ortograficznymi borykali się dzisiaj nasi uczniowie podczas XIII Szkolnego Konkursu Ortograficznego i Poprawnej Polszczyzny. Oprócz tekstu dyktanda młodzież rozwiązywała także test  z łamigłówek językowych. Tam czekało na nich mnóstwo dylematów, bo w dzisiejszych czasach angielskiej inwazji trudno stwierdzić czy wszystko jeszcze poprawnie pasuje. 

            Oto wyniki:

            Najlepsi z ortografii:

            I miejsce: Ozga Patrycja 3bc
            II miejsce: Weronika Fitał 2aez
            III miejsce:  Kamila Lewicka 4ae

            Najlepsi z poprawnej polszczyzny:

            I miejsce: Barbara Guzda 4ż
            II miejsce:  Kamila Lewicka 4ae
            III miejsce: Karolina Wesołowska 4ae

            Autor: Katarzyna Wachowska
            29.09.2021

          • Ogłoszenie

          • W dniu 30 września 2021 r. (czwartek) w ZSA-E w Weryni w godzinach od 11-12 będzie można zakupić bilety miesięczne u Pana Henryka Sobala (Firma SOB-TRANS).

            Dodatkowo w siedzibie firmy (Kopcie 93A) bilety bedą sprzedawane w dniach 28,29,30 w godzinach od 17-20

            Henryk Sobala

          • Jesienne dekoracje

          • Kilka dni temu rozpoczęła się kalendarzowa jesień. Pomimo tego, iż pora ta nieubłaganie zwiastuje nadejście chłodniejszych dni, nam zawsze kojarzy się z gorącymi barwami słońca. Teraz królują pomarańczowe dynie, żółte i czerwone liście delikatnie opadające do stóp drzew, połyskujące pióropusze traw. Ukwiecone latem krzewy pysznie stroją się koralowymi owocami. Klasy I i III technikum architektury krajobrazu postanowiły wykorzystać te wspaniałe ozdoby i stworzyć z nich bukiety oraz stroiki. W przyjaznej atmosferze, bawiąc się darami jesieni, młodzież przekształcała małe drobiazgi w piękne dekoracje. Warsztaty florystyczne odbyły się w ramach zajęć praktycznych pod czujnym okiem pani Irminy Piłat i Marty Banaś.

            Autor: M.Banaś

          • Diamentowy Jubileusz Szkoły

          • Każda rocznica cieszy i napawa dumą a 75 lat nieprzerwanej działalności jest szczególną okazją do świętowania. Taki jubileusz Zespołu Szkół Agrotechniczno- Ekonomicznych w Weryni był wyjątkową okazją do spotkania się, wspominania i poznawania szkoły na nowo, po wielu często latach nieobecności. Dnia 24 września 2021 roku w murach szkoły spotkali się jej Absolwenci, pracownicy, emerytowani nauczyciele, przedstawiciele Powiatu, Kuratora by uhonorować wszystkie lata pracy szkoły. Uroczystości rozpoczęły o godzinie 10 Mszą Świętą koncelebrowaną przez księży będących bądź jej absolwentami , katechetami, bądź sympatykami. Eucharystii przewodniczył ksiądz Józef Opaliński, obecny był ksiądz Jan Niemiec, Lucjan Szumierz – Dziekan Dekanatu Kolbuszowa Zachód, oraz Proboszcz Parafii Werynia Jarosław Depczyński.

            We wzruszających słowach kazania ksiądz Dziekan przypomniał historię Szkoły podkreślając jej rolę w kształtowaniu postaw, charakterów, kwalifikacji i świadomości uczniów. A było tych absolwentów niemal 12 tysięcy. Ale jak mówił, to nie tylko bezduszna liczba, to 12 tysięcy ludzkich losów, życiorysów, indywidualnych radości, smutków, porażek i sukcesów. I u podstaw tych zawiłych życiorysów jest szkoła, jej nauczyciele, pracownicy, którzy niestrudzenie, przez lata szlifują te ludzkie charaktery by dorosły, stały się odpowiedzialne  i mądre. Taką pracę wykonywało 8 dyrektorów tej szkoły, wszyscy pedagodzy, pracownicy obsługi i dziś możemy powiedzieć, że odnieśliśmy sukces. Wykształciliśmy wybitnych absolwentów, którym dziękujemy za pamięć o szkole i miłe słowa wdzięczności wypowiedziane z okazji jubileuszu przez prof. dr hab. inż. Piotra Micka, dr hab. Ryszarda Katę,  prof. dr hab. inż. Józefa Gorzelanego oraz dr hab. Piotra Gorzelanego.

            Dziękujemy również za pamięć i życzliwość Wicestaroście Powiatu Kolbuszowskiego Panu Wojciechowi Cebuli, Przewodniczącemu Rady Powiatu Panu Mieczysławowi Burkowi, Sekretarzowi Gminy Kolbuszowa Panu Krzysztofowi Matejek, przedstawicielowi Podkarpackiego Kuratora Oświaty Panu Dariuszowi Bździkotowi, oraz profesorowi Uniwersytetu Rzeszowskiego  Panu dr hab. Waldemarowi Grzegorzewskiemu. Dziękujemy również za życzenia przesłane Nam od Wicemarszałka Województwa Podkarpackiego Pani Ewy Draus oraz Posła na Sejm RP Pana Zbigniewa Chmielowca.

            Serdeczne podziękowania należą się też przedsiębiorcom z powiatu kolbuszowskiego oraz przedstawicielom firmy IBG Instalbud z Rzeszowa, którzy wspierają szkołę w jej działaniach.

            Przemówienia i podziękowania były elementem uroczystego programu artystycznego, który przygotowali uczniowie pod kierunkiem Pani Katarzyny Wachowskiej. Nostalgiczno- refleksyjne wspomnienia, przywoływane z kart książki „Powrócisz tu” niejednokrotnie wywoływały uśmiech wzruszenia na twarzach absolwentów i nauczycieli emerytów.

            Około godziny 13 szanowni goście zostali zaproszeni na uroczysty obiad przygotowany przez uczniów ZSA-E w Weryni pod nadzorem Pań Wioletty Majewskiej, Anny Tęczy oraz Zofii Łuszcz. Na przepięknie udekorowanych stołach królowały typowo polskie potrawy: rosół z makaronem, ziemniaki, schab pieczony w sosie aksamitnym w towarzystwie surówek z buraczków i selera.

            Smaczne potrawy i miłe towarzystwo powodowały, że rozmowom i wspomnieniom nie było końca.  W wypowiedziach przywoływano obraz szkoły sprzed lat, konfrontując go ze współczesnością. I niejeden raz z żalem wyrażano opinię, że w przeszłości uczniowie nie mieli tylu możliwości rozwoju w trakcie dodatkowych kursów czy praktyk zagranicznych. I jeśli mimo tych ograniczeń nasi absolwenci tak wspaniale radzą sobie w życiu to czego dokonają obecni uczniowie.

            Przekonamy się o tym w trakcie kolejnych jubileuszy szkoły.

            Autor: A.Kiwak
            28.09.2021

          • Praktyki w Berlinie

          • Pobyt w Niemczech rozpoczęliśmy od wycieczki po mieście, ale zaraz potem i następnego dnia odbyły się nasze prezentacje w firmach goszczących. Po dwoje, troje albo czworo jechaliśmy z asystentem z biura BERLINK do restauracji, kawiarni albo firmy aby przedstawić się szefowi i dowiedzieć się o czekających nas obowiązkach.

            Nasze miejsca praktyk to: restauracje MARCO POLO UNO, MARCO POLO TRE, KAFE KATULKI, sklep BABIE LATO, restauracja MAŁY KSIĄŻĘ, kancelaria prawnicza LTC Alliance MNB LEGAL. Część firm należy do naszych rodaków, którzy prowadzą swoją działalność w Niemczech od wielu lat. Dzięki temu mamy ułatwioną sprawę – komunikujemy się częściowo po polsku. Natomiast nasi współpracownicy pochodzą z wielu krajów, nie tylko europejskich i próbują „zagadać” do nas po niemiecku, włosku, rosyjsku, chorwacku i chyba nawet po arabsku! Ale luzik – wszystko jest jasne.  A jak nie, to nie szkodzi, kiedyś się dowiemy, co to znaczyło.

            Niektórzy z nas nie mieli jeszcze doświadczeń zawodowych, dlatego nie wszystko jest łatwe i proste. Jesteśmy tu jednak, żeby się uczyć, więc przyglądamy się innym, pytamy i wspieramy nawzajem. Wymaga się od nas, żebyśmy byli punktualni, dokładni i elastyczni – w każdej firmie potrzebny jest ktoś, kto czasem obsłuży klientów, a innym razem pomoże w kuchni. Dajemy radę. Jest dobrze!

            Autor: A. Kwiecień

          • Footballowa Werynia

          • W ostatni weekend września kolejny raz młodzież naszej szkoły przygotowała catering dla uczestników plenerowej imprezy Footballowa Kolbuszowa, która po raz drugi odbyła się w Weryni. Uczniowie klasy  trzeciej i czwartej wspólnie z nauczycielkami przygotowali stoisko ze zdrowymi, kolorowymi przekąskami. W rozgrywkach sportowych w piłce nożnej naszą szkołę reprezentowali uczniowie w składzie: Marek Burek, Paweł Dec, Marcin Jachyra, Marcin Lewandowski, Mateusz Potocki i Mateusz Kardyś   (absolwent naszej szkoły). Przybyli goście częstowali się szotami warzywnymi z dipem koperkowym, koktajlami truskawkowo-bananowymi, truskawkowo-waniliowymi, sałatką owocową oraz kolorowymi koreczkami. Nasze stoisko jak zawsze cieszyło się zainteresowaniem, a owocowe przekąski prawie natychmiast znikały ze stołów.

            Autor: A.Tęcza, W. Majewska
            27.09.2021

          • Szynobusem do Rzeszowa

          • To była najszybciej zorganizowana wycieczka szkolna. Potrzebowaliśmy jednego dnia, by podjąć decyzję, pozbierać pieniądze, zarezerwować bilety i opracować trasę podróży. 20 września pojechaliśmy całą klasą (III bc) do Rzeszowa. Podróż odbyła się szynobusem więc było tanio i więcej zostało nam pieniędzy na inne atrakcje. A program okazał się atrakcyjny. Najpierw kino. W Heliosie obejrzeliśmy film pt: „Wyszyński - zemsta i przebaczenie”. Film opowiadał o życiu prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz o żołnierzach walczących w powstaniu warszawskim. Dzieło to wywarło na nas wielkie wrażenie i wywołało podziw i wdzięczność dla żołnierzy i prymasa za ich odwagę i poświęcenie  w walce o Ojczyznę.

            Po seansie udaliśmy się do Galerii Nowy Świat na kręgle. Trzeba uczciwie przyznać, że tylko dzięki przemyślnej budowie torów kule do kręgli nie toczyły się po całej kręgielni. Wniosek jest jeden: WYCIECZKĘ NA KRĘGLE TRZEBA POWTÓRZYĆ BY NABRAĆ WPRAWY W TEJ GRZE.

            Wycieczka okazał się wspaniałym przeżyciem. Udowodniliśmy, że jako uczniowie też możemy coś fajnego zorganizować i zaproponować wychowawczyni-Pani Joannie Godzisz- przeżycie radosnego i wesołego dnia z jej wychowankami, ale z daleka od murów szkoły.

            Autorzy: Agata Snopek i Gabriela Ofiara

          • Jubileusz 75-lecia naszej szkoły

          • Pałac w Weryni

            Opisując dzieje Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych w Weryni, nie sposób pominąć tego, co działo się w tym miejscu wcześniej. Nie byłoby szkoły, gdyby nie istniał ziemiański majątek Tyszkiewiczów. Tyszkiewiczowie herbu „Leliwa” byli polsko-litewską rodziną arystokratyczną, posiadającą tytuł hrabiowski nadany im za czasów króla Zygmunta Augusta.Tablica genealogiczna Tyszkiewiczów obejmuje kilka pokoleń tego rodu. Tyszkiewiczowie z Weryni słynęli z pobożności, życzliwości dla ludzi i miłości do Ojczyzny. Znano ich i szanowano w całej Galicji. Byli uważani za bojowników o wolność Rzeczpospolitej. Brali udział w walkach, w czasie epoki napoleońskiej, a także w powstaniach.Z historią pałacu nierozerwalnie związana jest legenda o Białej Damie,  duchu Łucji Franciszki hrabiny Tyszkiewiczowej.

            „W maju 1811 r. Wincenty, z dubeltówką przywiezioną aż z Wiednia, prezentem od matki, wybrał się na polowanie na wilki. Wrócił po dwóch dniach. Łucja Franciszka  była wówczas u sąsiadów. Wróciła w nocy i postanowiła spłatać synowi figla. Przebrała się za mężczyznę i zapukała w okno syna, który zerwał się z łóżka i kilka razy zapytał:, – Kto tam? Nie słysząc odpowiedzi, zawołał więc raz jeszcze: – Kto tam? Bo strzelam! Jednak matka wciąż milczała, otworzyła okno i zaczęła przez nie wchodzić do pokoju. Wincenty,obawiając się napadu, sięgnął po dubeltówkę i wystrzelił. Trafił matkę w samo serce. Kobieta wykrzyknęła: – Synu, matkę zabiłeś! Bezwładne ciało wypadło przez okno. Wincenty wyskoczył przez nie i z płaczem wziął matkę w objęcia”.

             Łucja Franciszka z Lubomirskich Tyszkiewiczowa, czterdziestoletnia żona i matka, została pochowana w krypcie kolbuszowskiego kościoła. Stwierdza to uroczysty zapis w parafialnej księdze zgonów z tamtych lat. To tragiczne zdarzenieupamiętnia tablica znajdująca się w kaplicy na cmentarzu.

            Duch psotnej damy, wciąż nawiedza Werynię, choć po modrzewiowym dworze nie ma już śladu. Wincenty hrabia Tyszkiewicz (1795—1856) po przypadkowym matkobójstwie, opuszcza rodzinne strony, jest posłem na Sejm,bierze udział w powstaniu listopadowym,  spiskuje przeciwko Rosji i Austrii. W rodzinie Tyszkiewiczów uchodził za jedną z najwybitniejszych postaci. Jak  głosi legenda, widmo Łucji Franciszki, aż do dziś, wędruje wokół pałacu. Według rodowej tradycji, ilekroć duch hrabiny Łucji Franciszki ukaże się potomkom Wincentego Tyszkiewicza - ten nawiedzony umiera.  Widział ją również ostatni właściciel tych dóbr, Jerzy Tyszkiewicz. ,,Wydawało mi się  – opowiadał– że to złodziej zakradł się do sali balowej. Wszedłem tam z rewolwerem w ręku i wtedy ujrzałem białą postać przesuwającą się po galerii otaczającej salę... Zrozumiałem, że wkrótce umrę.” Jerzy Tyszkiewicz syn Janusza został aresztowany i wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, gdzie zmarł w 1945 roku. Mieszkańcy Weryni mówią także, że Łucję Franciszkę spotkać można w bezksiężycowe noce w parku otaczającym pałac.

            Modrzewiowy dwór został zastąpiony pałacem wzniesionym w latach 1900-1905 wg projektu krakowskiego architekta Tadeusza Stryjeńskiego.

            Współcześnie to najpiękniejszy zabytek architektury dworskiej powiatu kolbuszowskiego. W 2000 r. na mocy porozumienia, Powiat Kolbuszowski przekazał na własność Wyższej Szkole Pedagogicznej (późniejszy Uniwersytet Rzeszowski) pałac w Weryni oraz 5 ha gruntów rolnych wraz z budynkami. W latach 2005-2006 za kwotę 2,6 mln zł przeprowadzono tam gruntowny remont. W odnowionym budynku pałacu prowadzono zajęcia dla studentów na kierunku biotechnologia. Obecnie spadkobiercy Tyszkiewiczów czynią starania o odzyskanie majątku.

            Historia szkoły

            W pałacu,  w czasie II wojny światowej znajdowali schronienie ziemianie wysiedleni przez Niemców z ich posiadłości. Podczas akcji ”Burza” w końcu lipca 1944 roku w piwnicy pałacu urządzono „akowski” szpital polowy. W sierpniu tegoż roku kończy się okres świetności zespołu pałacowo-dworskiego. Po wkroczeniu armii sowieckiej dokonuje się dewastacja wnętrz pałacowych. Zniszczone zostaje wspaniałe wyposażenie. Pałac jako budynek ucierpiał najmniej, ponieważ już w listopadzie 1946 roku rozpoczęła w nim działalność szkoła, a mianowicie Gimnazjum Gospodarstwa Wiejskiego (obecnie Zespół Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych). Od połowy lat 50. prowadzono remont adaptacyjny pałacu przystosowując go do potrzeb uczniów. Sale lekcyjne urządzono na parterze budynku, na pierwszym piętrze mieścił się internat dla dziewcząt i mieszkania „dyrektorskie”. Salę balową przekształcono w świetlicę. Internat funkcjonował do chwili powstania nowego budynku (1971).W latach siedemdziesiątych piętro pałacu kolejny raz adaptowano.Na parterze mieściły się pracownie m.in. ogrodnictwa, higieny i żywienia.  Trzeba przyznać, że początki szkoły były trudne, budynki zniszczone, brakowało podstawowego wyposażenia, nie było pomocy naukowych. W 1948 roku specjalnym dekretem Gimnazjum podniesiono do godności Liceum i nadano nazwę  Państwowe Liceum Rolnicze w Weryni, a w 1950 roku powstało Państwowe Czteroletnie Liceum Rolnicze, które w rok później zmieniło nazwę na Państwowe Czteroletnie Technikum Rolnicze. W lutym 1953 roku szkoła została przekształcona w Państwowe Technikum Rolnicze z 5-cioletnim cyklem nauczania. Technikum w Weryni opuszczały niezwykłe roczniki absolwentów, z których wywodzą się uniwersyteccy profesorowie, prawnicy, lekarze, artyści, oficerowie Wojska Polskiego, duchowni. Jesienią 1961 roku rozpoczęto budowę obecnej siedziby szkoły. Prace trwały 3 lata, a uroczyste otwarcie nastąpiło 17 września 1963 roku. Była to pierwsza nowowybudowana szkoła rolnicza w województwie rzeszowskim. Powstawały nowe kierunki kształcenia, pracownie, kwitło gospodarstwo rolne.

            1.01.1976 roku decyzją Wojewody Rzeszowskiego utworzono Zespół Szkół Rolniczych w skład którego, prócz szkół macierzystych, weszły szkoły rolnicze z następujących miejscowości: Bukowiec, Kolbuszowa Górna, Lipnica, Nienadówka, Górno, Raniżów, Kamień i Trzeboś.

            Od 1.09.1981 roku w skład Zespołu Szkół Rolniczych w Weryni wchodziły następujące jednostki kształcenia rolniczego: Technikum Hodowlane 5-letnie, Technikum Rolnicze 3-letnie, Policealne Studium Rolnicze, Zasadnicza Szkoła Rolnicza, Zasadnicza Szkoła Ogrodnicza, Zasadnicza Szkoła Mechanizacji Rolnictwa, Zasadnicza Szkoła Hodowlana, Zaoczne Technikum Rolnicze 3-letnie, Zaoczne Średnie Studium Rolnicze. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte to intensywny rozwój edukacji rolniczej w regionie.

            Szkoła dziś

            W czasie 75-lat działalności, szkoła w Weryni była znana pod różnymi nazwami: Technikum Rolnicze, Zespół Szkół Rolniczych, a od 1.09.2002 roku jest to Zespół Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych im. Komisji Edukacji Narodowej. Zmienił się również rolniczy dotychczas profil szkoły. Został on zastąpiony nowoczesnymi kierunkami kształcenia dostosowanymi do zainteresowań uczniów oraz potrzeb rynku pracy. Obecnie w szkole kształci się uczniów w następujących typach szkół: Czteroletnim Technikum (technik architektury krajobrazu, technik ekonomista, technik żywienia i usług gastronomicznych),  Pięcioletnim Technikum (technik architektury krajobrazu, technik ekonomista, technik eksploatacji portów i terminali, technik żywienia i usług gastronomicznych) oraz Szkole Branżowej I stopnia (kucharz, monter sieci i instalacji sanitarnych).

            Szkoła cieszy się w środowisku dobrą opinią. Uznawana jest za bezpieczną i przyjazną uczniom, z dobrymi wynikami z egzaminów maturalnych i zawodowych, dbającą o jakość edukacji i dobre relacje ze środowiskiem lokalnym. Placówka współpracuje z wieloma instytucjami i zakładami pracy w regionie. Najważniejszym zadaniem szkoły jest ciągłe podnoszenie poziomu i jakości kształcenia zawodowego w celu przygotowania absolwentów do podjęcia pracy lub kontynuowania nauki na studiach. Szkoła posiada wieloletnie doświadczenie w organizowaniu krajowych i zagranicznych praktyk zawodowych dla uczniów. Dzięki temu uczniowie uzyskują dodatkowe umiejętności, korzystają z organizowanych kursów, szkoleń, warsztatów. Szkołaskutecznie od wielu lat aplikuje o środki finansowe krajowe i unijne, któreprzeznacza na poszerzanie umiejętności praktycznych uczniów oraz zakup pomocy dydaktycznych. Uczniowie od wielu lat wyjeżdżają na zagraniczne praktyki zawodowezwiązane ściśle z ich kierunkiem kształcenia. Organizowane były wyjazdy do Włoch, Grecji, Portugalii, Belgii, Niemiec, Wielkiej Brytanii. W najbliższym czasie młodzież wyjedzie do Niemiec, Hiszpanii, Włoch, Irlandii, Francji, Chorwacji i Portugalii. Wieloletnie doświadczenie w aplikowaniu o fundusze unijne zaowocowało uzyskaniem przez szkołę  akredytacji Erasmusa, która daje nam gwarancję regularnego otrzymywania dofinansowania zagranicznych praktyk zawodowych ze środków unijnych. Szkoła organizuje zajęcia pozalekcyjne, konsultacje, kółka wyrównawcze, zajęcia przygotowujące do egzaminu zawodowego i matury. Dodatkowo poszerza ofertę edukacyjną o organizowanie szkoleń, pokazów, kursów: prowadzenie własnej działalności gospodarczej, barmańskiego, kelnerskiego, cukiernika, carvingu, prawa jazdy, spawacza, księgowości komputerowej. Uczniowie ZSA-E uczestniczą w olimpiadach, konkursach szkolnych, powiatowych, wojewódzkich i ogólnopolskich – uzyskując bardzo dobre wyniki. Chętnie reprezentują szkołę podczas różnych uroczystości szkolnych i powiatowych. Placówka w okresie swojej działalności wykształciła ponad 10 000 absolwentów. Więcej informacji o historii szkoły i bieżącej działalności można znaleźć po adresem www.zswerynia.pl

            Autorzy: B.Sobowska-Rekut, A. Kiwak
            23.09.2021

          • Pozdrawiamy z Berlina!

          • Ten rok szkolny zaczynamy mocnym akcentem – jedziemy na praktykę zagraniczną.  Już 20 września staże w Berlinie rozpoczyna 9 gastronomów i  4 ekonomistów z ZSA-E.
            Pobyt w Niemczech zaczęliśmy od zapoznania się z „terenem” – ponieważ pogoda w Berlinie okazała się bardziej sprzyjająca, niż w ostatnich dniach w Polsce, mogliśmy pozwiedzać: najpierw siedzibę firmy BERLINK, która jest naszą firmą goszczącą. Okazało się, że bardzo mili i pomocni pracownicy firmy są wielonarodowościowi, również polskojęzyczni.
            Następnym  punktem  programu była wycieczka po centrum miasta. Zobaczyliśmy miejsca i obiekty znane nam dotychczas tylko z telewizji. Zwłaszcza Brama Brandenburska zrobiła na wszystkich duże wrażenie: ogromna budowla, do której w czasach „zimnej wojny nie można się było zbliżać – była częścią muru  między Berlinem wschodnim i zachodnim. Umieszczona na szczycie rzymska kwadryga z postacią Viktorii tak spodobała się Napoleonowi, że zabrał ją sobie na „kilka” lat do Paryża.
            Równie monumentalny jest Reichstag – siedziba parlamentu Niemiec  z piękną przeszkloną kopułą na szczycie, z której można podziwiać cały Berlin. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się nowoczesne budynki rządowe wraz z siedzibą kanclerza  oraz Tiergarten – wielki park z jeziorkami, fontannami, ale i ciekawymi wystawami plenerowymi i mnóstwem miejsca do wypoczynku.
            Do zadumy zmusza Pomnik Pomordowanych Żydów Europy – zdecydowanie inny niż większość znanych nam pomników: 2711 betonowych bloków różnej wielkości (od kilkucentymetrowej do nawet  4,7 metra wysokości)  z brukowanymi chodnikami pomiędzy nimi, symbolizuje ofiary holocaustu.
            W inny nastrój wprowadza nowoczesny Potsdamer  Platz  z Sony Center – jednym z ulubionych miejsc rozrywki w Berlinie: plac pomiędzy budynkami handlowymi, kinem IMAX i restauracjami osłonięty jest ogromnym dachem – parasolem, nadającym temu miejscu niepowtarzalny charakter.
            To właśnie obejrzeliśmy, ale ile jeszcze przed nami! Z pewnością będziemy mieć co robić w wolnym czasie.

            A od jutra praktyki. Będzie się działo….

            Autor: A.Kwiecień

          • „Myślę, więc nie śmiecę”

          • Pod takim hasłem przebiega dwudziesta ósma edycja akcji „Sprzątanie świata – Polska 2021”. Wydarzenie to jest wspólną lekcją poszanowania środowiska jak, również promowaniem ograniczenia wytwarzanych odpadów. Plastik jest wszędzie w  wodzie, którą spożywamy, w powietrzu którym oddychamy, a także w naszych ciałach. Wychodząc na spacer bardzo często napotykamy porzucone plastikowe butelki, woreczki i reklamówki foliowe oraz jednorazowe kubeczki. Ich rozkład w środowisku naturalnym zajmuje od 100-1000 lat, a nawet dłużej.
            Organizatorzy przypominają, że celem jest nie tylko sprzątanie, ale przede wszystkim nie śmiecenie i poprawna segregacja odpadów. Uczniowie Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych w Weryni wzorem lat ubiegłych czynnie włączyli się w organizowaną akcję. Zaopatrzeni w rękawiczki oraz worki do segregacji odpadów, wyruszyli posprzątać teren wokół szkoły. Efektem kilkugodzinnej pracy naszych uczniów były worki pełne plastiku, szkła, papieru i innych odpadów. Zdaniem młodzieży akcja sprzątania świata jest interesującą lekcją wychowawczą oraz wartościowym sposobem realizacji wolontariatu.

            Autor: M.Król

             

          • Rozgrzewamy Polskie Serca - nowy projekt realizowany przez ZSA-E

          • Celem Programu Rozgrzewamy Polskie Serca jest wspieranie inicjatyw działających na rzecz integracji lokalnej społeczności wokół: kultury, tradycji, wydarzenia lub pamięci historycznej. Podejmowane inicjatywy mają budować kapitał społeczny na lokalnym poziomie. ZSA-E otrzyma w ramach tego progranu 40 000 zł

            Nowe pokolenie coraz mniej wie i zna nasza kulturę. Uczymy się od małego historii Polski, a czy znamy historię naszego regionu, czy zagłębiamy obrzędy, kulturę naszych babć i dziadków. Jest teraz czas na poznanie, oswojenie,  a nawet praktykowanie dawnych obrzędów i obyczajów. Nie pozwólmy aby przekazywane kiedyś z pokolenia na pokolenie tradycje m.in. wykonywaniu ozdób bożonarodzeniowych, wielkanocnych, wianków oraz tradycyjnych potraw poszło w niepamięć wraz z odejściem naszych dziadków. Niech nauczą młodych ludzi tej sztuki, pokażą i wyjaśnią znaczenie tradycyjnych znaków, symboli i kolorów. Zorganizujemy warsztaty, które pozwolą doświadczyć historii, przybliżą sposób życia, pracę i rozrywki naszych przodków. Pragniemy wśród młodzieży szkoły średniej zorganizować warsztaty, pokazy, spotkania w specjalnie do tego stworzonym miejscu oraz we współpracy z lokalną społecznością. W obecnych czasach jest coraz mniej miejsca na wspólnotę ale jeśli pokażemy młodym ludziom, iż coraz bardziej cenione jest rękodzieło, zachęcimy ich do podpytywania starszych o czasy minione, kulturę i zachowania. Chcemy pokazać, nauczyć i uświadomić, że należy dbać o swoją lokalną tradycję poprzez jej popularyzowanie i rozpowszechnianie. 

            Autor: B.Sobowska-Rekut

          • Test Osobowości i Zainteresowań

          • Co kryje się pod nazwą: Test O-Z? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła uczniom ekonomii, architektury krajobrazu i żywienia z klasy 3bc i 3d Justyna Pomykała - psycholog, doradca zawodowy. Młodzież dowiedziała się, że jest to wielowymiarowy inwentarz służący do pomiaru cech osobowości i zainteresowań. Uczniowie technikum w ramach poradnictwa zawodowego rozwiązywali test, mający postać zeszytu zawierającego 214 stwierdzeń (120 dotyczy osobowości, a 94 zainteresowań). Wyniki testu, omawiane indywidualnie z pracownikiem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Kolbuszowej, mają ułatwić młodzieży podjęcie właściwej decyzji dotyczącej wyboru zawodu i dalszego kierunku kształcenia.

            Autor: I.Pogoda

          • Dzień z ekonomią

          • Powiew wiatru i blask słońca towarzyszyły uczestnikom szkolnych "Ekonomicznych gier terenowych”, które odbyły się w naszej szkole, w ubiegłą środę 15.09.2021 r. Dobry humor, radość i energia dopisywały nam wszystkim - ekonomistom z klasy 2 oraz całej klasie 1 et.  Całą zabawę na stanowiskach konkursowych prowadzili nasi koledzy, również ekonomiści z klas trzecich. Głównym celem przedsięwzięcia było zdobywanie wiedzy ekonomicznej, upowszechnianie rekreacji ruchowej i zachęcenie do kreatywnego myślenia. Przedsięwzięcie możliwe było do  zrealizowania dzięki “Fundacji Serce” w ramach realizacji projektu ABC ekonomii i architektury. "Dzień z ekonomią” rozpoczęliśmy od warsztatów ekonomicznych. Nasi starsi koledzy zapoznali nas z pracą na programie komputerowym “SUBIEKT”. Następnie wykonywaliśmy mapy myśli na temat: czym jest przedsiębiorczość oraz kim jest osoba przedsiębiorcza, a także rozwiązywaliśmy anagramy związane z naszym zawodem. “Wisienką na torcie” było zmierzenie się każdej drużyny z testem  wiedzy o ekonomii.  Najlepsza zabawa zaczęła się wraz ze startem drużyn w grach terenowych. Musieliśmy jak najszybciej odwiedzić aż 10 punktów kontrolnych rozmieszczonych na terenie naszej szkoły. Zadania konkursowe były dla nas prawdziwym wyzwaniem. Każdy zespół  musiał wykazać się wiedzą merytoryczną, a także umiejętnościami w zakresie współpracy w drużynie, wiązania teorii z praktyką oraz radzenia sobie ze stresem.  Przy rozwiązywaniu quizów, wypełnianiu faktur, rozwiązywaniu zadań, łamigłówek i logicznych zagadek  z dziedziny ekonomii, marketingu, finansów i rachunkowości należało wykazać się dużą kreatywnością oraz refleksem. Na jednym ze stanowisk -  ekonomiczne  koło fortuny - ważny był tzw. ,,los szczęścia”, z kolei na innym uzyskane punkty ujemne można było zrekompensować poprzez odwiedzenie punktu karnego.Nad prawidłowym przebiegiem konkursu oraz sprawiedliwym liczeniem punktów czuwało jury w składzie Pani Katarzyna Rębisz oraz Pani Iwona Pogoda. Po wyczerpujących fizycznie i umysłowo zawodach, wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni na pyszny obiad. Na zakończenie tego niezwykłego, pełnego wrażeń dnia w otoczeniu pięknej przyrody odbyło się wręczenie przez Dyrektora nagród, upominków i podziękowań. Zwycięzcami okazali się:  Weronika Fitał kl.2 aez, Julia Płaza kl.1et, Norbert Pakłos kl.1et.   

            Każdy ze zwycięzców otrzymał nagrodę w postaci talonu o wysokości 40 zł.  

            Organizatorem gier była p. K.Rębisz, p. P.Serafin i p. I.Pogoda. Całe przedsięwzięcie było koordynowane przez Panią Ewę Serafin i Panią Beatę  Bryk. 

            Autorzy Weronika Fitał, Martyna Jagodzińska, Klaudia Sitarz kl. 2 aez

          • Absolwent po ,,drugiej stronie’’ zwierciadła, czyli to, czego nie doświadczysz jako uczeń

          • Niewielu ludzi może w swoim życiu doświadczyć prawdziwego déjà vu: odczucia, że przeżywana aktualnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w nieokreślonej przeszłości, będąc jednocześnie przekonanym, że to niemożliwe. Mnie zaś dane było doświadczyć ostatnimi czasu tej anomalii z pełną mocą, i z całkowitą pewnością, że wszystko, co widzę, czego doświadczam, już się kiedyś wydarzyło… Tylko teraz nie siedzę w szkolnej ławce, a jestem po ,,drugiej’’, nauczycielskiej, stronie.

            Praktyki w szkole, której jestem jednocześnie absolwentem, odblokowały całą masę wspomnień: parafrazując Gabrielę Zapolską, zarówno chwil brylantowego piękna, jak i smutnego zła. Chodzenie tymi samymi korytarzami, oglądanie tych samych twarzy (oczywiście kadry nauczycielskiej, bo wszystkie znane mi już roczniki „poodlatywały na własne grzędy”), uczenie się z tych samych podręczników (w tym momencie mrugam okiem do wszystkich absolwentów gimnazjum), ba, prowadzenie lekcji w tej samej klasie i u tej samej nauczycielki, która kiedyś torturowała (wręcz łamała na polonistycznym kole!), było niewyobrażalnie cennym doświadczeniem – zwłaszcza z perspektywy przyszłego pedagoga. Czy którykolwiek nauczyciel może pochwalić się tym, że korzystał ze swoich notatek z czasów szkoły średniej do przygotowania lekcji na ten sam temat? Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że zmaltretowany zeszyt, z notatkami z czterech lat technikum, przeżyje swój renesans… A jednak!

            Teraz nadeszła pora na tę łzawą część: podziękowania. Pragnę z całego serca uhonorować laurem wdzięczności profesorkę Annę Kiwak za przyjęcie mnie, roztaczaną opiekę i cenne rady, jako doświadczonej polonistki, które będą rozświetlały ciemności metodycznych zakrętów. Panu Dyrektorowi za wyrażenie zgody na odbycie praktyk w tak trudnym, i niepewnym okresie, jakim jest pandemia… A także całej kadrze nauczycielskiej: nie będę wymieniał wszystkich nazwisk, ponieważ drugim takim zespołem nie może pochwalić się żadna szkoła w Polsce, ba, na świecie. Dziękuję za dobre słowa, dziękuję za uśmiech i dziękuję za dobre wspomnienia o mnie z lat szkolnych.

            Patrząc przez taki pryzmat na psychiczną anomalię, jaką jest déjà vu, chciałbym doświadczać go w takiej formie, jaką przeżyłem, niż powiedzieć jamais vu.

             

            Studencka myślodsiewnia, czyli (nie)obiektywnie o doświadczeniu absolwenta ,,po latach’’

            Kiedy ktoś pyta mnie jak wspominam czasy szkoły średniej, to… Zawsze uśmiecham się z nostalgią. Nie będzie żadnym faux pas twierdzenie, że chwile (tak, chwile! Mimo, że były to cztery lata, minęły jak z bicza strzelił!) spędzone w ławkach weryńskiego technikum były dla mnie jednymi z najlepszych momentów w życiu. Cała masa wspomnień, przyjaźni (spośród których pewne nieco ,,zaśniedziały’’, ale taka kolej rzeczy) i doświadczeń, które ukształtowały mnie jako człowieka… I pozwoliły ,,wyjść’’ na salony świata.

            Wszystkie laudacje należą się, przede wszystkim, fenomenalnej kadrze nauczycielskiej, która zawsze staje po stronie uczniów, ba, poświęca każdą wolną chwilę, nawet jeśli pewien gagatek myśli, że ktoś chce mu zrobić na złość. To właśnie nauczyciele stoją za wszystkimi projektami, wyjazdami za granicę, przygotowaniami do egzaminów… Mówiąc kolokwialnie, odwalają kawał dobrej roboty, którą docenia się dopiero po opuszczeniu szkoły.

            Ze swojej, studenckiej, perspektywy mogę powiedzieć tylko tyle – nie bójcie się pytać, nie bójcie się korzystać z tego, co oferuje szkoła. Czas przecieka między palcami: drugiej takiej okazji nie będzie, a móc powiedzieć sobie, z pełną satysfakcją, ,,wiem, umiem i potrafię’’ jest niczym włożenie korony po stoczeniu ogromnej bitwy – i to nie z byle kim, bo z sobą samym.

            Przesyłam mnóstwo serdeczności wszystkim pracownikom szkoły, a uczniom – po odbyciu nauczycielskiej praktyki – wymowne mrugnięcie okiem (wy już dobrze wiecie, gagatki, kogo mam na myśli).

            Zatem na koniec – czy poleciłbym ZSA-E w Weryni absolwentowi szkoły podstawowej? Bez zastanowienia. Drugiej takiej szkoły (nawet pod względem pięknego otoczenia!) na pewno nie znajdziecie!

    • Kontakty

      • Zespół Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych im. Komisji Edukacji Narodowej w Weryni
      • zswerynia@zswerynia.pl
      • boguslawa.sobowska-rekut@zswerynia.pl
      • 17 227 14 41 lub 17 227 13 32 numery wewnętrzne: 101 sekretariat 103 dyrektor 105 zastępca dyrektora 107 pokój nauczycielski
      • Werynia 501 36-100 Kolbuszowa
      • 814-14-04-726
      • Zbigniew Bogacz zbigniew.bogacz@zswerynia.pl
      • Beata Bryk beata.bryk@zswerynia.pl
      • Elżbieta Rozmus-Maciąg elzbieta.rozmus@zswerynia.pl
      • Nabywca: Powiat Kolbuszowski ul. 11-go Listopada 10 36-100 Kolbuszowa NIP 814-15-73-682 Odbiorca: Zespół Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych w Weryni Werynia 501 36-100 Kolbuszowa
    • Logowanie